czwartek, 2 marca 2017

Tsunami w Australii

Przebywam nad oceanem w Australii. Jest piękna pogoda, jestem na plaży, wchodzę do wody. Wokoło jest mnóstwo ludzi. W pobliżu nad samym oceanem znajduje się hotel. W pewnym momencie w oddali widzę nadchodzące olbrzymie fale. Zaczyna wiać silny wiatr. Uciekam do hotelu, nie znam jego rozkładu, jestem tam pierwszy raz, próbuję znaleźć bezpieczne schronienie. Fale sięgają najwyższego piętra hotelu. Biegnę korytarzem, wchodzę do kolejnych pomieszczeń, wszędzie biegają przerażeni ludzie. Fale są olbrzymie ! ...budzę się

środa, 25 stycznia 2017

Sny o obcych ludziach

Od dłuższego czasu mam sny, w których uczestniczę w wydarzeniach z życia obcych mi osób. Każdy sen dotyczy innej osoby, nigdy nie spotkałam tych osób w realnym życiu i to co dzieje się podczas snu nigdy nie spotkało mnie na jawie. Po przebudzeniu często ciężko mi poskładać sen w całość, gdyż dzieje się w nim bardzo dużo. Rano też zwykle nie mam czasu na zapiski, ale jeśli nadal takie sny będą się powtarzać muszę zacząć skupiać się na ich zapamiętywaniu i próbować je analizować. Często te osoby ze mną rozmawiają i podążam za nimi podczas wydarzeń ze snu, a to całe scenariusze jak z filmu.

sobota, 10 września 2016

Zaginiona Malwina

W sierpniu w miejscowości blisko miasta, w którym mieszkam zaginęła Malwina, wyszła w piątek z pracy i miała jechać do koleżanki, nigdy tam nie dojechała, ostatni raz była widziana na poczcie... Ta historia nie dawała mi spokoju i kilka dni po zaginięciu Malwiny miałam sen o niej. Znajdowała się w jakimś domu w pokoju, w którym pilnował ją pies, bardzo się go bała, leżała na kanapie i nie mogła z niej się ruszyć, gdyż pies od razu próbował ją zaatakować. W pewnym momencie ktoś uderza psa ostrym narzędziem, tryska krew i dziewczynie udaje się uciec. Wychodzi z domu, który znajduje się w lesie, biegnie między drzewami i na tym kończy się sen...

wtorek, 5 lipca 2016

Wróciłam

Wróciłam po dwóch latach milczenia. Moje życie wciąż się zmienia, moje sny również. Od pewnego czasu są nieco spokojniejsze. Ostatni świadomy sen był zachwycający, znalazłam się w moim domu z dzieciństwa, był taki realny, namacalny przez szczegóły, które widziałam. Czułam się w nim bezpieczna i szczęśliwa. Wyszłam a raczej wyfrunęłam z pokoju przez balkon wysoko w niebo, słyszałam świst w uszach, odgłos wiatru ? byłam cudownie lekka i wolna...

niedziela, 23 marca 2014

Oczyszczająca kąpiel

Obserwuję długowłosą kobietę, która stoi przed drzwiami domu i pyta o Jana. Kobieta, która jej otworzyła odpowiada, że Jan nie żyje od kilku lat. Długowłosa jest brudna, jej ciało oblepione jest błotem. Kobieta z domu proponuje jej kąpiel. Dom jest stary, wanna też, wysoka, z jakiegoś ciemnego tworzywa, właściwie nie przypomina wyglądem wanny. Spoglądam na kąpiącą się w niej długowłosą kobietę, wody wciąż przybywa, leci w kranu, a ja zastanawiam się gdzie wanna ma odpływ. Kobieta kąpie się z radością, zanurza się cała a potem wypływa, w końcu wychodzi z wanny, a ja zaskoczona widzę jaka jest czysta i śliczna. Ma na sobie piękną zieloną suknię z wyszywanymi srebrnymi kwiatami. Potem wychodzi z domu.

Po przebudzeniu jestem przekonana, że kobieta pytała o mojego nieżyjącego dziadka. Co ciekawe nie miał on na imię Jan.
Kąpiel w większości senników oznacza umysłowe oczyszczenie i zapowiada korzystne zmiany na przyszłość. Przede mną przeprowadzka do nowego domu, czy na lepsze zobaczymy.


 

sobota, 15 lutego 2014

Karczma z zaświatów

Jesteśmy z mężem nad morzem i przez przypadek zagaduję młodą kobietę, która jest właścicielem pięknie usytuowanego niewielkiego pensjonatu. Cieszę się z tego ogromnie gdyż chcemy tam pojechać latem z córeczką i zatrzymać się w tym pensjonacie. 
Następna scena ze snu to podróż autobusem, który zatrzymuje się przed drewnianą karczmą. Wchodzimy do niej z mężem i z pozostałymi pasażerami. Jest przytulna, niewielka, z drewnianymi stołami. Jest tłoczno. Ja siedzę przy stole z jakimiś mężczyznami, to są ludzie, którzy zrobili w życiu wiele złego. Wdaję się z nimi w jakąś dyskusję. Stoły są suto zastawione, kosztuje różnych potraw, są bardzo dobre ale jest tego tak dużo, że szybko czuję się syta i nie jestem w stanie już więcej nic zjeść. Szukam wzrokiem mojego męża, siedzi przy innym stole, jak do niego podchodzę to ma przymknięte oczy, potrząsam nim, otwiera je, ale ja w tym momencie uświadamiam sobie, że on nie żyje. 
Myślę o mojej córeczce gdzie ona jest. Czekam na nią, chciałabym aby z nami była. 
Wychodzimy na zewnątrz, gdzie podobnie jak w restauracji jest dużo ludzi, są też moi znajomi, wśród nich moja przyjaciółka, która mówi mi, że jej brat wkrótce ją odwiedzi. Widzę jak przybywają przed restaurację kolejne osoby, które mają spotkać się z tymi, które są już dłuższy czas w karczmie. Ciągle myślę o mojej córeczce dlaczego jej nie ma z nami i uświadamiam sobie, że jej nie ma, bo ona żyje, a my nie i dopóki żyć będzie to nas nie odwiedzi i jej nie zobaczę.

piątek, 20 grudnia 2013

Ciała na plaży

Jestem w grupie nieznanych mi osób, które przebywają nad morzem, chyba są na urlopie, jest wśród nich rodzina z synem około 10 lat. Siedzimy wszyscy razem blisko plaży, na której pojawiły się na piasku zwłoki ludzi, jest ich kilkanaście, ktoś mówi, że był przypływ i morze je wyrzuciło. Widzę jak jedno z ciał jeszcze się rusza w konwulsjach. Zgłaszam się na ochotnika by iść na plażę i pomóc przenieść te ciała. Ktoś mówi mi, że krew z tych ciał będzie można wykorzystać, do czego nie wiem. Potem wracam do grupy osób z którymi przebywałam wcześniej, ale nikogo nie ma, wszyscy zginęli, zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym nie poszła na plażę usuwać ciał to też mogłabym zginąć.

Sen z minionej nocy, ten sam motyw co w poprzednim śnie - zwłoki ludzi i ja jako ochotnik do usuwania ich. Mam wrażenie, że podświadomość chce mi coś przekazać ważnego, przed czymś może ostrzec ?
We wszystkich sennikach symbol zwłok nie znaczy nic dobrego, często powtarza się znaczenie, że mogą to być rzeczy przykre, które wypieram do podświadomości i nie chcę ich widzieć. Jednak jeśli we śnie idę na ochotnika usuwać zwłoki to być może próbuję skonfrontować się z tymi bolesnymi sprawami by nie zatruwały mi już życia. Jedynym bolesnym przeżyciem, które wciąż we mnie tkwi jest śmierć synka, zawsze będę nosić w sercu smutek i tęsknotę za nim, nie sądzę by kiedykolwiek to się zmieniło, pogodziłam się z tym, że odszedł, ale pustka już pozostanie.
A może chodzi w tych snach o coś zupełnie innego ?  Co o tym sądzicie ?