wtorek, 5 lipca 2016

Wróciłam

Wróciłam po dwóch latach milczenia. Moje życie wciąż się zmienia, moje sny również. Od pewnego czasu są nieco spokojniejsze. Ostatni świadomy sen był zachwycający, znalazłam się w moim domu z dzieciństwa, był taki realny, namacalny przez szczegóły, które widziałam. Czułam się w nim bezpieczna i szczęśliwa. Wyszłam a raczej wyfrunęłam z pokoju przez balkon wysoko w niebo, słyszałam świst w uszach, odgłos wiatru ? byłam cudownie lekka i wolna...

niedziela, 23 marca 2014

Oczyszczająca kąpiel

Obserwuję długowłosą kobietę, która stoi przed drzwiami domu i pyta o Jana. Kobieta, która jej otworzyła odpowiada, że Jan nie żyje od kilku lat. Długowłosa jest brudna, jej ciało oblepione jest błotem. Kobieta z domu proponuje jej kąpiel. Dom jest stary, wanna też, wysoka, z jakiegoś ciemnego tworzywa, właściwie nie przypomina wyglądem wanny. Spoglądam na kąpiącą się w niej długowłosą kobietę, wody wciąż przybywa, leci w kranu, a ja zastanawiam się gdzie wanna ma odpływ. Kobieta kąpie się z radością, zanurza się cała a potem wypływa, w końcu wychodzi z wanny, a ja zaskoczona widzę jaka jest czysta i śliczna. Ma na sobie piękną zieloną suknię z wyszywanymi srebrnymi kwiatami. Potem wychodzi z domu.

Po przebudzeniu jestem przekonana, że kobieta pytała o mojego nieżyjącego dziadka. Co ciekawe nie miał on na imię Jan.
Kąpiel w większości senników oznacza umysłowe oczyszczenie i zapowiada korzystne zmiany na przyszłość. Przede mną przeprowadzka do nowego domu, czy na lepsze zobaczymy.


 

sobota, 15 lutego 2014

Karczma z zaświatów

Jesteśmy z mężem nad morzem i przez przypadek zagaduję młodą kobietę, która jest właścicielem pięknie usytuowanego niewielkiego pensjonatu. Cieszę się z tego ogromnie gdyż chcemy tam pojechać latem z córeczką i zatrzymać się w tym pensjonacie. 
Następna scena ze snu to podróż autobusem, który zatrzymuje się przed drewnianą karczmą. Wchodzimy do niej z mężem i z pozostałymi pasażerami. Jest przytulna, niewielka, z drewnianymi stołami. Jest tłoczno. Ja siedzę przy stole z jakimiś mężczyznami, to są ludzie, którzy zrobili w życiu wiele złego. Wdaję się z nimi w jakąś dyskusję. Stoły są suto zastawione, kosztuje różnych potraw, są bardzo dobre ale jest tego tak dużo, że szybko czuję się syta i nie jestem w stanie już więcej nic zjeść. Szukam wzrokiem mojego męża, siedzi przy innym stole, jak do niego podchodzę to ma przymknięte oczy, potrząsam nim, otwiera je, ale ja w tym momencie uświadamiam sobie, że on nie żyje. 
Myślę o mojej córeczce gdzie ona jest. Czekam na nią, chciałabym aby z nami była. 
Wychodzimy na zewnątrz, gdzie podobnie jak w restauracji jest dużo ludzi, są też moi znajomi, wśród nich moja przyjaciółka, która mówi mi, że jej brat wkrótce ją odwiedzi. Widzę jak przybywają przed restaurację kolejne osoby, które mają spotkać się z tymi, które są już dłuższy czas w karczmie. Ciągle myślę o mojej córeczce dlaczego jej nie ma z nami i uświadamiam sobie, że jej nie ma, bo ona żyje, a my nie i dopóki żyć będzie to nas nie odwiedzi i jej nie zobaczę.

piątek, 20 grudnia 2013

Ciała na plaży

Jestem w grupie nieznanych mi osób, które przebywają nad morzem, chyba są na urlopie, jest wśród nich rodzina z synem około 10 lat. Siedzimy wszyscy razem blisko plaży, na której pojawiły się na piasku zwłoki ludzi, jest ich kilkanaście, ktoś mówi, że był przypływ i morze je wyrzuciło. Widzę jak jedno z ciał jeszcze się rusza w konwulsjach. Zgłaszam się na ochotnika by iść na plażę i pomóc przenieść te ciała. Ktoś mówi mi, że krew z tych ciał będzie można wykorzystać, do czego nie wiem. Potem wracam do grupy osób z którymi przebywałam wcześniej, ale nikogo nie ma, wszyscy zginęli, zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym nie poszła na plażę usuwać ciał to też mogłabym zginąć.

Sen z minionej nocy, ten sam motyw co w poprzednim śnie - zwłoki ludzi i ja jako ochotnik do usuwania ich. Mam wrażenie, że podświadomość chce mi coś przekazać ważnego, przed czymś może ostrzec ?
We wszystkich sennikach symbol zwłok nie znaczy nic dobrego, często powtarza się znaczenie, że mogą to być rzeczy przykre, które wypieram do podświadomości i nie chcę ich widzieć. Jednak jeśli we śnie idę na ochotnika usuwać zwłoki to być może próbuję skonfrontować się z tymi bolesnymi sprawami by nie zatruwały mi już życia. Jedynym bolesnym przeżyciem, które wciąż we mnie tkwi jest śmierć synka, zawsze będę nosić w sercu smutek i tęsknotę za nim, nie sądzę by kiedykolwiek to się zmieniło, pogodziłam się z tym, że odszedł, ale pustka już pozostanie.
A może chodzi w tych snach o coś zupełnie innego ?  Co o tym sądzicie ?

wtorek, 17 grudnia 2013

Głowa kobiety

Znajduję się na stadionie gdzie odbywa się jakiś koncert, trybuny są pełne ludzi, co jakiś czas ktoś z nich skacze na dół, uderza o płytę stadionu i ginie ... przenoszę się przed jakiś budynek - halę gdzie ułożone są na blaszanych platformach spalone resztki głównie książek, gazet. Przed moimi oczami przewija się scena tego co wydarzyło się wcześniej - ludzie znajdujący się w hali uciekają do wyjścia i próbują się wydostać, do końca wierzą, że nie zginą, a hala pali się i ogień pochłania wszystko... Zgłaszam się na ochotnika do wynoszenia spalonych pozostałości z hali, które znajdują się teraz na platformach. Mamy je gdzieś zakopywać. Między zwęglonymi gazetami dostrzegam resztki ciał, nikt nie chce ich dotykać i wynosić, ja ostatecznie biorę na ręce głowę kobiety, która jakby jeszcze żyła, patrzy na mnie, ale nic nie mówi. Mam wrażenie, że ona nie jest świadoma tego, że zginęła. Podążam z tą głową do jakiegoś domu, ta głowa jakby mnie prowadziła, jest tam kilka osób, jakiś wysoki, postawny mężczyzna, toczy się rozmowa na temat głowy kobiety, ten mężczyzna mówi do mnie, że ta kobieta nie wie co się stało, nie może już dłużej tam przebywać, muszę stamtąd zabrać tą głowę, kobieta ciągle na mnie patrzy i widzę, że jest zdezorientowana ...

Ten wstrząsający sen, który przyśnił mi się kilka dni temu nie daje mi spokoju, nie umiem go zinterpretować, może ktoś może mi pomóc zrozumieć jego przesłanie ?

środa, 4 grudnia 2013

Samobójczyni

Wchodzę w gąszcz drzew. Spomiędzy nich wyłania się blok, jeden z tych jakie stały na osiedlu, na którym mieszkałam w dzieciństwie. Blok jest stary, opuszczony i zniszczony. Całe otoczenie wygląda przygnębiająco. Obok bloku dostrzegam samochód, w którym siedzi młoda dziewczyna. Podchodzę do niej, widzę, że próbuje popełnić samobójstwo. Chcę ją ratować, a ona zaczyna miotać się jak topielec, uderza mnie rękami i nogami, a zarazem czuję jakby wciągała mnie ku śmierci. Krzyczy bym ją zostawiła. Ja ją pytam dlaczego chce to zrobić i nie odpuszczam jej. Nie dowiaduje się dlaczego chce się zabić, ale w końcu udaje mi się ją przekonać, aby nie robiła tego. Zabieram ją z samochodu i idziemy brzegiem jeziora. Spotykamy tam młodego chłopaka, który zna dziewczynę. Podchodzimy bliżej wody, jest wieczór, za czymś wypatruję w tej wodzie, boję się podejść bliżej. Potem siedzimy na przystani. Rozmawiamy o tym co chciała zrobić dziewczyna. Ten chłopak jakby się temu nie dziwi, jest jakby za tą dziewczyną, jakby był częścią jej planu...

Sen przyśnił mi się około miesiąca temu. Następnego dnia zastanawiałam się co może oznaczać. Popołudniu mój Tata opowiada mi o znajomym, który będąc na rybach nad jeziorem nie zauważył zwłok, które były w wodzie obok niego. Okazało się, że to były zwłoki samobójcy, który skoczył z mostu.
Mój sen i ten samobójca czy to tylko zbieg okoliczności ? 

piątek, 30 sierpnia 2013

SMS od przyjaciółki

Od kilku dni moja przyjaciółka nie odpowiadała na moje smsy. Wczoraj wieczorem kładąc się spać myślałam o niej czy wszystko w porządku, w nocy miałam sen:
W tym samym budynku w dwóch pomieszczeniach prowadzony jest w jednym salon fryzjerski a w drugim gabinet dentystyczny. Przyglądam się pracy fryzjerek, jedna z nich nakłada starszej pani farbę na włosy, niestety kolor nie udaje się i wychodzi zamiast bardzo jasnego blondu kolor żółtawy, pani jest bardzo niezadowolona włączam się do rozmowy i próbuje pomóc, pytam czy można jeszcze raz nałożyć farbę w innym odcieniu, który wybieram z palety kolorów. Fryzjerka odpowiada że spróbuje. Potem przechodzę do gabinetu dentystycznego i pytam się czy mogę asystować podczas naprawiania zębów, stomatolog ma wielkie wiertło, wygląda jak wiertarka, zastanawiam się jak można nie uszkodzić zębów takim wiertłem. Obok na łóżku widzę moją przyjaciółkę jak leży i śpi, wygląda źle, wiem, że śpi tak już bardzo długo, martwię się o nią. Budzę się.
Rano otrzymałam od przyjaciółki smsa, że jest chora, ma zapalenie ucha a jej synek obudził się ze spuchniętą buzią przez zęba. Sen dokładnie przewidział to o czym jeszcze nie mogłam wiedzieć, gabinet dentystyczny we śnie - kłopoty z zębem synka przyjaciółki, śpiąca źle wyglądająca przyjaciółka - jej choroba. Jeśli chodzi o salon fryzjerski to na ten wątek akurat miał wpływ program o salonach fryzjerskich, który ostatnio oglądałam w telewizji.
Takie sny czasami mi się powtarzają i zawsze wtedy zastanawia mnie jak wielką zagadką jest nasz umysł, który we śnie potrafi "przerabiać" zdarzenia nie tylko z przeszłości, ale także te które mają dopiero zaistnieć w naszej przyszłości.