sobota, 10 września 2016
Zaginiona Malwina
W sierpniu w miejscowości blisko miasta, w którym mieszkam zaginęła Malwina, wyszła w piątek z pracy i miała jechać do koleżanki, nigdy tam nie dojechała, ostatni raz była widziana na poczcie... Ta historia nie dawała mi spokoju i kilka dni po zaginięciu Malwiny miałam sen o niej. Znajdowała się w jakimś domu w pokoju, w którym pilnował ją pies, bardzo się go bała, leżała na kanapie i nie mogła z niej się ruszyć, gdyż pies od razu próbował ją zaatakować. W pewnym momencie ktoś uderza psa ostrym narzędziem, tryska krew i dziewczynie udaje się uciec. Wychodzi z domu, który znajduje się w lesie, biegnie między drzewami i na tym kończy się sen...
wtorek, 5 lipca 2016
Wróciłam
Wróciłam po dwóch latach milczenia. Moje życie wciąż się zmienia, moje sny również. Od pewnego czasu są nieco spokojniejsze. Ostatni świadomy sen był zachwycający, znalazłam się w moim domu z dzieciństwa, był taki realny, namacalny przez szczegóły, które widziałam. Czułam się w nim bezpieczna i szczęśliwa. Wyszłam a raczej wyfrunęłam z pokoju przez balkon wysoko w niebo, słyszałam świst w uszach, odgłos wiatru ? byłam cudownie lekka i wolna...
niedziela, 23 marca 2014
Oczyszczająca kąpiel
Obserwuję długowłosą kobietę, która stoi przed drzwiami domu i pyta o Jana. Kobieta, która jej otworzyła odpowiada, że Jan nie żyje od kilku lat. Długowłosa jest brudna, jej ciało oblepione jest błotem. Kobieta z domu proponuje jej kąpiel. Dom jest stary, wanna też, wysoka, z jakiegoś ciemnego tworzywa, właściwie nie przypomina wyglądem wanny. Spoglądam na kąpiącą się w niej długowłosą kobietę, wody wciąż przybywa, leci w kranu, a ja zastanawiam się gdzie wanna ma odpływ. Kobieta kąpie się z radością, zanurza się cała a potem wypływa, w końcu wychodzi z wanny, a ja zaskoczona widzę jaka jest czysta i śliczna. Ma na sobie piękną zieloną suknię z wyszywanymi srebrnymi kwiatami. Potem wychodzi z domu.
Po przebudzeniu jestem przekonana, że kobieta pytała o mojego nieżyjącego dziadka. Co ciekawe nie miał on na imię Jan.
Kąpiel w większości senników oznacza umysłowe oczyszczenie i zapowiada korzystne zmiany na przyszłość. Przede mną przeprowadzka do nowego domu, czy na lepsze zobaczymy.
Po przebudzeniu jestem przekonana, że kobieta pytała o mojego nieżyjącego dziadka. Co ciekawe nie miał on na imię Jan.
Kąpiel w większości senników oznacza umysłowe oczyszczenie i zapowiada korzystne zmiany na przyszłość. Przede mną przeprowadzka do nowego domu, czy na lepsze zobaczymy.
sobota, 15 lutego 2014
Karczma z zaświatów
Jesteśmy z mężem nad morzem i przez przypadek zagaduję młodą kobietę, która jest właścicielem pięknie usytuowanego niewielkiego pensjonatu. Cieszę się z tego ogromnie gdyż chcemy tam pojechać latem z córeczką i zatrzymać się w tym pensjonacie.
Następna scena ze snu to podróż autobusem, który zatrzymuje się przed drewnianą karczmą. Wchodzimy do niej z mężem i z pozostałymi pasażerami. Jest przytulna, niewielka, z drewnianymi stołami. Jest tłoczno. Ja siedzę przy stole z jakimiś mężczyznami, to są ludzie, którzy zrobili w życiu wiele złego. Wdaję się z nimi w jakąś dyskusję. Stoły są suto zastawione, kosztuje różnych potraw, są bardzo dobre ale jest tego tak dużo, że szybko czuję się syta i nie jestem w stanie już więcej nic zjeść. Szukam wzrokiem mojego męża, siedzi przy innym stole, jak do niego podchodzę to ma przymknięte oczy, potrząsam nim, otwiera je, ale ja w tym momencie uświadamiam sobie, że on nie żyje.
Myślę o mojej córeczce gdzie ona jest. Czekam na nią, chciałabym aby z nami była.
Wychodzimy na zewnątrz, gdzie podobnie jak w restauracji jest dużo ludzi, są też moi znajomi, wśród nich moja przyjaciółka, która mówi mi, że jej brat wkrótce ją odwiedzi. Widzę jak przybywają przed restaurację kolejne osoby, które mają spotkać się z tymi, które są już dłuższy czas w karczmie. Ciągle myślę o mojej córeczce dlaczego jej nie ma z nami i uświadamiam sobie, że jej nie ma, bo ona żyje, a my nie i dopóki żyć będzie to nas nie odwiedzi i jej nie zobaczę.
Następna scena ze snu to podróż autobusem, który zatrzymuje się przed drewnianą karczmą. Wchodzimy do niej z mężem i z pozostałymi pasażerami. Jest przytulna, niewielka, z drewnianymi stołami. Jest tłoczno. Ja siedzę przy stole z jakimiś mężczyznami, to są ludzie, którzy zrobili w życiu wiele złego. Wdaję się z nimi w jakąś dyskusję. Stoły są suto zastawione, kosztuje różnych potraw, są bardzo dobre ale jest tego tak dużo, że szybko czuję się syta i nie jestem w stanie już więcej nic zjeść. Szukam wzrokiem mojego męża, siedzi przy innym stole, jak do niego podchodzę to ma przymknięte oczy, potrząsam nim, otwiera je, ale ja w tym momencie uświadamiam sobie, że on nie żyje.
Myślę o mojej córeczce gdzie ona jest. Czekam na nią, chciałabym aby z nami była.
Wychodzimy na zewnątrz, gdzie podobnie jak w restauracji jest dużo ludzi, są też moi znajomi, wśród nich moja przyjaciółka, która mówi mi, że jej brat wkrótce ją odwiedzi. Widzę jak przybywają przed restaurację kolejne osoby, które mają spotkać się z tymi, które są już dłuższy czas w karczmie. Ciągle myślę o mojej córeczce dlaczego jej nie ma z nami i uświadamiam sobie, że jej nie ma, bo ona żyje, a my nie i dopóki żyć będzie to nas nie odwiedzi i jej nie zobaczę.
piątek, 20 grudnia 2013
Ciała na plaży
Jestem w grupie nieznanych mi osób, które przebywają nad morzem, chyba są na urlopie, jest wśród nich rodzina z synem około 10 lat. Siedzimy wszyscy razem blisko plaży, na której pojawiły się na piasku zwłoki ludzi, jest ich kilkanaście, ktoś mówi, że był przypływ i morze je wyrzuciło. Widzę jak jedno z ciał jeszcze się rusza w konwulsjach. Zgłaszam się na ochotnika by iść na plażę i pomóc przenieść te ciała. Ktoś mówi mi, że krew z tych ciał będzie można wykorzystać, do czego nie wiem. Potem wracam do grupy osób z którymi przebywałam wcześniej, ale nikogo nie ma, wszyscy zginęli, zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym nie poszła na plażę usuwać ciał to też mogłabym zginąć.
Sen z minionej nocy, ten sam motyw co w poprzednim śnie - zwłoki ludzi i ja jako ochotnik do usuwania ich. Mam wrażenie, że podświadomość chce mi coś przekazać ważnego, przed czymś może ostrzec ?
We wszystkich sennikach symbol zwłok nie znaczy nic dobrego, często powtarza się znaczenie, że mogą to być rzeczy przykre, które wypieram do podświadomości i nie chcę ich widzieć. Jednak jeśli we śnie idę na ochotnika usuwać zwłoki to być może próbuję skonfrontować się z tymi bolesnymi sprawami by nie zatruwały mi już życia. Jedynym bolesnym przeżyciem, które wciąż we mnie tkwi jest śmierć synka, zawsze będę nosić w sercu smutek i tęsknotę za nim, nie sądzę by kiedykolwiek to się zmieniło, pogodziłam się z tym, że odszedł, ale pustka już pozostanie.
A może chodzi w tych snach o coś zupełnie innego ? Co o tym sądzicie ?
Sen z minionej nocy, ten sam motyw co w poprzednim śnie - zwłoki ludzi i ja jako ochotnik do usuwania ich. Mam wrażenie, że podświadomość chce mi coś przekazać ważnego, przed czymś może ostrzec ?
We wszystkich sennikach symbol zwłok nie znaczy nic dobrego, często powtarza się znaczenie, że mogą to być rzeczy przykre, które wypieram do podświadomości i nie chcę ich widzieć. Jednak jeśli we śnie idę na ochotnika usuwać zwłoki to być może próbuję skonfrontować się z tymi bolesnymi sprawami by nie zatruwały mi już życia. Jedynym bolesnym przeżyciem, które wciąż we mnie tkwi jest śmierć synka, zawsze będę nosić w sercu smutek i tęsknotę za nim, nie sądzę by kiedykolwiek to się zmieniło, pogodziłam się z tym, że odszedł, ale pustka już pozostanie.
A może chodzi w tych snach o coś zupełnie innego ? Co o tym sądzicie ?
wtorek, 17 grudnia 2013
Głowa kobiety
Znajduję się na stadionie gdzie odbywa się jakiś koncert, trybuny są pełne ludzi, co jakiś czas ktoś z nich skacze na dół, uderza o płytę stadionu i ginie ... przenoszę się przed jakiś budynek - halę gdzie ułożone są na blaszanych platformach spalone resztki głównie książek, gazet. Przed moimi oczami przewija się scena tego co wydarzyło się wcześniej - ludzie znajdujący się w hali uciekają do wyjścia i próbują się wydostać, do końca wierzą, że nie zginą, a hala pali się i ogień pochłania wszystko... Zgłaszam się na ochotnika do wynoszenia spalonych pozostałości z hali, które znajdują się teraz na platformach. Mamy je gdzieś zakopywać. Między zwęglonymi gazetami dostrzegam resztki ciał, nikt nie chce ich dotykać i wynosić, ja ostatecznie biorę na ręce głowę kobiety, która jakby jeszcze żyła, patrzy na mnie, ale nic nie mówi. Mam wrażenie, że ona nie jest świadoma tego, że zginęła. Podążam z tą głową do jakiegoś domu, ta głowa jakby mnie prowadziła, jest tam kilka osób, jakiś wysoki, postawny mężczyzna, toczy się rozmowa na temat głowy kobiety, ten mężczyzna mówi do mnie, że ta kobieta nie wie co się stało, nie może już dłużej tam przebywać, muszę stamtąd zabrać tą głowę, kobieta ciągle na mnie patrzy i widzę, że jest zdezorientowana ...
Ten wstrząsający sen, który przyśnił mi się kilka dni temu nie daje mi spokoju, nie umiem go zinterpretować, może ktoś może mi pomóc zrozumieć jego przesłanie ?
Ten wstrząsający sen, który przyśnił mi się kilka dni temu nie daje mi spokoju, nie umiem go zinterpretować, może ktoś może mi pomóc zrozumieć jego przesłanie ?
środa, 4 grudnia 2013
Samobójczyni
Wchodzę w gąszcz drzew. Spomiędzy nich wyłania się blok, jeden z tych jakie stały na osiedlu, na którym mieszkałam w dzieciństwie. Blok jest stary, opuszczony i zniszczony. Całe otoczenie wygląda przygnębiająco. Obok bloku dostrzegam samochód, w którym siedzi młoda dziewczyna. Podchodzę do niej, widzę, że próbuje popełnić samobójstwo. Chcę ją ratować, a ona zaczyna miotać się jak topielec, uderza mnie rękami i nogami, a zarazem czuję jakby wciągała mnie ku śmierci. Krzyczy bym ją zostawiła. Ja ją pytam dlaczego chce to zrobić i nie odpuszczam jej. Nie dowiaduje się dlaczego chce się zabić, ale w końcu udaje mi się ją przekonać, aby nie robiła tego. Zabieram ją z samochodu i idziemy brzegiem jeziora. Spotykamy tam młodego chłopaka, który zna dziewczynę. Podchodzimy bliżej wody, jest wieczór, za czymś wypatruję w tej wodzie, boję się podejść bliżej. Potem siedzimy na przystani. Rozmawiamy o tym co chciała zrobić dziewczyna. Ten chłopak jakby się temu nie dziwi, jest jakby za tą dziewczyną, jakby był częścią jej planu...
Sen przyśnił mi się około miesiąca temu. Następnego dnia zastanawiałam się co może oznaczać. Popołudniu mój Tata opowiada mi o znajomym, który będąc na rybach nad jeziorem nie zauważył zwłok, które były w wodzie obok niego. Okazało się, że to były zwłoki samobójcy, który skoczył z mostu.
Mój sen i ten samobójca czy to tylko zbieg okoliczności ?
Sen przyśnił mi się około miesiąca temu. Następnego dnia zastanawiałam się co może oznaczać. Popołudniu mój Tata opowiada mi o znajomym, który będąc na rybach nad jeziorem nie zauważył zwłok, które były w wodzie obok niego. Okazało się, że to były zwłoki samobójcy, który skoczył z mostu.
Mój sen i ten samobójca czy to tylko zbieg okoliczności ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)